Ostatni dzień pracy

Wczorajszy dzień był chyba jednym z najprzyjemniejszych w całej mojej karierze zawodowej i to nie tylko dlatego, że był to ostatni dzień mojej pracy w ogóle. Mam już wystarczającą liczbę lat pracy, bym mógł odejść na wcześniejszą emeryturę, z czego chętnie skorzystałem. Na ostatnim zajmowanym przeze mnie stanowisku pracy, specjalista ds. zakupów Włocławek, przepracowałem blisko dziesięć lat – wystarczająco dużo, by znudzić się rozmowami z dostawcami i negocjowaniem warunków, i ustąpić komuś innemu, młodszemu od siebie.

7Wczorajszy dzień był bardzo przyjemny głównie dlatego, że moi współpracownicy w tajemnicy przed mną zorganizowali mi imprezę pożegnalną  z ciastkami, dobrą kawą i prezentem. Byłem szczerze wzruszony całą tą niespodzianką, bo w życiu nie spodziewałem się, że ktoś może zrobić dla mnie coś tak miłego. Organizacją przyjęcia zajęła się pani Zosia – kadrowa, z którą zawsze świetnie mi się rozmawiało i była moją bratnią duszą w tej firmie. Przyjęcie nie trwało zbyt długo, w końcu każdy miał własne obowiązki i zadania do zrealizowania, jednak poczułem, że wszyscy moi współpracownicy darzą mnie ogromną sympatią. Nawet prezes wpadł na chwilę na przyjęcie, poczęstował się ciastem i życzył mi spokojnej emerytury. Myślałem, że powie coś na robienie zbyt długich przerw w pracy, jednak ani słowem nie odezwał się na ten temat. Wiem, że będzie mi brakowało firmy i codziennych obowiązków, jednak z drugiej strony cieszę się czekającym mnie wypoczynkiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *