Archiwum: Styczeń 2015

Chore oskrzela

z46Tak parszywie jak dziś nie czułem się już od dłuższego czasu. Przez ostatnie dwa lata chwaliłem się, że prawie w ogóle nie choruję i jestem zdrowy jak ryba. Mogłem wychodzić w zimie ubrany tylko w sweter i nic mi nie było. Znajomi zazdrościli mi dużej odporności i zahartowania na niesprzyjające warunki atmosferyczne. Wszystko, co dobre szybko się niestety kończy. Wiedziałem, że prędzej lub później na pewno zachoruję, ale nie sądziłem, że choroba złapie mnie akurat wtedy, gdy w pracy będę miał bardzo dużo obowiązków.

Od paru dni czułem się parszywie, ale jeszcze miałem nadzieję, że wszystko się jakoś rozejdzie po kościach. Zapobiegawczo łykałem gripex i rutinoscorbin, ale nic to nie dało. Z każdym dniem czułem się coraz gorzej i zaczynałem wątpić w to, czy obejdzie się bez lekarza. Najgorszy był chyba ten kaszel, który męczył mnie nocami. Przez cały dzień było w miarę dobrze, ale jak tylko kładłem się do łóżka to od razu zaczynało rozrywać mi klatkę piersiową. W pracy chodziłem niewyspany i niezadowolony, specjalista ds. zakupów Ostrołęka.

Gdy w końcu wziąłem się na odwagę i poszedłem do lekarza okazało się, że dopadło mnie zapalenie oskrzeli. Od razu wysłany zostałem na wolne i dostałem mnóstwo lekarstw do przyjmowania, w tym antybiotyk. Gdybym wcześniej wybrał się do specjalisty może udałoby się zniszczyć chorobę w zarodku, ale przez moje odwlekanie infekcja rozszalała się w moim organizmie na dobre.

Marzenie trudne do zrealizowania

Od jakiegoś czasu marzy mi się praca na stanowisku specjalisty ds. zakupów, jednak w tak niewielkim miasteczku, jakim są Tarnowskie Góry, bardzo trudno znaleźć tak oryginalne stanowisko pracy. U nas przeważają głównie zawody związane ze sprzedażą – pewnie nie jesteśmy pod tym względem wyjątkowi, specjalista ds. zakupów Tarnowskie Góry.

Man with newspaper - hard find a jobO pracy specjalisty wiem całkiem dużo, bo na bieżąco wyszukuję w Internecie nowych informacji na ten temat. Szukam też interesujących mnie ofert pracy, głównie w Tarnowskich Górach, choć ostatnio zacząłem też spoglądać na oferty z okolicznych miejscowości. Pod względem możliwości zawodowych na pewno prym wiodą Katowice. To duże i prężnie rozwijające się miasto, jednak jakoś nie uśmiecha mi się każdego dnia dojeżdżać 25 kilometrów do pracy. Może gdybym miał jeździć po wsiach, to nie sprawiałoby mi to takiego problemu, ale przebicie się w godzinach szczytu z Tarnowskich do Katowic to podróż w granicach godziny, czasem nawet więcej.

Na razie nie wiem co mam robić. Zadręczam swój mózg ciągłymi marzeniami jak to byłoby cudownie, gdybym wreszcie znalazł wymarzoną pracę, ale takie myślenie ani o centymetr nie przybliża mnie do faktycznego zdobycia zatrudnienia w charakterze specjalisty ds. zakupów.