Rekrutacja

Rozmowa kwalifikacyjna specjalisty ds. zakupów

rozmowa kwalifikacyjnaRozmowy kwalifikacyjne przebiegają w podobny sposób, rekruter zazwyczaj pyta o dotychczasowe doświadczenie zawodowe, wykształcenie, wymagania finansowe. W przypadku rozmów kwalifikacyjnych na stanowisko specjalisty ds.zakupów, rekruterzy za pomocą rozmów oraz testów chcą w jak najbardziej efektywny sposób, poznać wiedzę kandydatów, oraz sposoby ich zachowania w przeróżnych sytuacjach zawodowych.

Pierwszy etap rekrutacji wybranych kandydatów w głównej mierze polega na zadawaniu im podstawowych pytań branżowych z zakresu realizacji procesu zaopatrzenia danej firmy, sposobów budowania trwałych i wartościowych relacji z dostawcami.

Kolejne etapy rekrutacji to pytania stricte behawioralne, które idealnie obrazują, w jaki sposób kandydaci będą zachowywać się w pracy i w jaki sposób będą próbowali osiągać swoje cele. Do najpopularniejszych pytań z tej dziedziny zalicza się pytania dotyczące zachowań z przeszłości w określonych sytuacjach życiowych oraz zawodowych, pytania dotyczące sposobów radzenia sobie ze stresem oraz stosowanych przez kandydatów technik do osiągania kompromisów.

Pozornie pytania te mogą wydawać się proste i łatwe do wyuczenia, warto jednak mieć na uwadze, iż profesjonalny rekruter dostrzeże nawet najmniejsze kłamstwo. Dodatkowo pytania behawioralne stanowią cenne źródło wiedzy na temat wielu cech, zachowań i umiejętności kandydatów. W przypadku rozmowy kwalifikacyjnej na stanowisko specjalisty ds. zakupów, aplikanci powinni przygotować się na pytania dotyczące ich celów zawodowych, sytuacji, w których musieli podjąć bardzo szybko decyzję oraz sposobów, w jaki rozwiązywali trudne problemy, które napotkali w pracy.

Kompetencje i kwalifikacje specjalistów ds. zakupów

kwalifikacje zawodoweKandydaci, którzy chcą aplikować na stanowisko specjalisty ds. zakupów, muszą zdać sobie sprawę z faktu, iż firmy produkcyjne działające w różnych sektorach gospodarczych wymagają od aplikantów zróżnicowanych umiejętności oraz kwalifikacji.

Przeglądając dotychczasowe ogłoszenia o pracę na stanowisko specjalisty ds. zakupów, zauważyć można, iż głównym determinantem w wyborze odpowiedniego kandydata jest jego wykształcenie oraz znajomość języków obcych.

Biorąc pod uwagę firmy produkcyjne, w których dział zakupów zaopatruje przedsiębiorstwo w materiały niezbędne do procesów wytwarzania określonych dóbr, kandydaci na stanowisko specjalistów ds. sprzedaży powinni posiadać wykształcenie wyższe specjalistyczne tj. techniczne o określonym profilu zawodowym np. w dziedzinie budownictwa.

Konieczną umiejętnością jest biegła znajomość języków obcych. Nie trzeba chyba dodawać, iż komunikatywna znajomość języka angielskiego jest elementem niezbędnym. Dodatkowo wiele przedsiębiorstw współpracuje z dostawcami z całego świata, dlatego też znajomość innych języków jest dodatkowym atutem, który pomoże kandydatom otrzymać wymarzone stanowisko.

Wielu pracodawców poszukujących specjalistów ds. zakupów wyróżnia w ofertach o pracę posiadanie kompetencji miękkich, które ułatwiają wykonywanie określonych obowiązków. Do najważniejszych zalicza się:

  • Umiejętności negocjacyjne (niezbędne w kontaktach z dostawcami),
  • Umiejętność samodzielnego podejmowania decyzji (specjalista ds. zakupów musi zdać sobie sprawę, z faktu, że to on podejmuje ważne decyzje w imieniu całej firmy),
  • Sumienność oraz dokładność realizowanych zadań,
  • Umiejętności analityczne, oraz organizacyjne.

Specjalista ds. zakupów – jakie kryteria musi spełnić?

jakie kryteria musi spełniać specjalista ds zakupówPracownik na stanowisku specjalisty ds. zakupów ma dużo obowiązków na głowie, jest w ciągłym stresie i musi być cały czas doskonale zorganizowany. Drobna pomyłka może zaważyć na całym procesie dystrybucji, a finalnie na utracie ważnego kontraktu i stracie olbrzymich pieniędzy. Dlatego właśnie specjalistę ds. zakupów wynagradza się godnie, aby zrekompensować mu trud włożony w tę pracę. I chociaż jest to stanowisko wymagające i bardzo absorbujące także prywatny czas (często pracownicy muszą być pod telefonem po godzinach pracy), to chętnych do objęcia tej posady jest wielu. Między innymi to zarobki są kluczowym czynnikiem, który przyciąga wielu zainteresowanych.

Jednak same chęci nie wystarczą do tej pracy. Niezbędne są odpowiednie kwalifikacje, a lista wymagań pracodawców jest przeważnie długa. Poza oczywistymi oczekiwaniami, takimi jak wyższe wykształcenie na kierunku ekonomicznym lub pokrewnym, znajomość co najmniej języka angielskiego (każdy kolejny język jest dużym atutem) oraz kilkuletnie doświadczenie zawodowe, trzeba wykazać się dodatkowymi zdolnościami.  A należy do nich samodzielność, odporność na stres, zaangażowanie, świetna organizacja, umiejętności negocjacyjne, doskonała komunikatywność, nastawienie na cel, a także gotowość na pracę pod presją czasu. To ostatnie kryterium, niestety, eliminuje wielu pracowników już w trakcie pracy, gdyż nie każdy jest w stanie podołać tak stresującym warunkom.

Marzenie trudne do zrealizowania

Od jakiegoś czasu marzy mi się praca na stanowisku specjalisty ds. zakupów, jednak w tak niewielkim miasteczku, jakim są Tarnowskie Góry, bardzo trudno znaleźć tak oryginalne stanowisko pracy. U nas przeważają głównie zawody związane ze sprzedażą – pewnie nie jesteśmy pod tym względem wyjątkowi, specjalista ds. zakupów Tarnowskie Góry.

Man with newspaper - hard find a jobO pracy specjalisty wiem całkiem dużo, bo na bieżąco wyszukuję w Internecie nowych informacji na ten temat. Szukam też interesujących mnie ofert pracy, głównie w Tarnowskich Górach, choć ostatnio zacząłem też spoglądać na oferty z okolicznych miejscowości. Pod względem możliwości zawodowych na pewno prym wiodą Katowice. To duże i prężnie rozwijające się miasto, jednak jakoś nie uśmiecha mi się każdego dnia dojeżdżać 25 kilometrów do pracy. Może gdybym miał jeździć po wsiach, to nie sprawiałoby mi to takiego problemu, ale przebicie się w godzinach szczytu z Tarnowskich do Katowic to podróż w granicach godziny, czasem nawet więcej.

Na razie nie wiem co mam robić. Zadręczam swój mózg ciągłymi marzeniami jak to byłoby cudownie, gdybym wreszcie znalazł wymarzoną pracę, ale takie myślenie ani o centymetr nie przybliża mnie do faktycznego zdobycia zatrudnienia w charakterze specjalisty ds. zakupów.

Odważna na rozmowie

„Zakupy to ewidentnie moje ulubione zajęcie, dlatego uważam, że świetnie nadawałabym się na specjalistkę ds. zakupów Bełchatów, której potrzeba Państwa firmie.” Dokładnie takimi słowami rozpoczęłam rozmowę o pracę, w której uczestniczyłam przedwczoraj. Przeczytałam gdzieś, że pracodawcy lubią osoby pewne siebie, które już od pierwszej chwili rozmowy biorą sprawy w swoje ręce, dlatego postanowiłam zastosować się do rad i być tak bardzo odważna, jak tylko potrafię.

w46Przez cały dzień nastawiałam się na rozmowę i ćwiczyłam swoją odwagę. Bycie odważną nigdy nie przychodziło mi łatwo, bo należę raczej do tych osób, które niekoniecznie dobrze radzą sobie w sytuacjach trudnych. W dzieciństwie byłam wręcz nieśmiała, czego ciężko było mi się wyzbyć, ale w końcu się udało.

Muszę przyznać, że wczorajsza rozmowa kwalifikacyjna to zdecydowanie najodważniejsza rozmowa w moim życiu. Postanowiłam postawić wszystko na jedną kartę i zobaczymy czy się udało. Dziś lub jutro mają zadzwonić z informacją czy udało mi się zakwalifikować na następny etap. Jeśli tak to oznacza, że moja polityka odwagi przyniosła odpowiedni skutek i pewnie warto ją kontynuować. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko poszło po mojej myśli!

Co robić?

38Obecnie biorę udział w dwóch procesach rekrutacyjnych, z czego każdy związany jest z innym stanowiskiem pracy. Do tej pory, w obydwu przypadkach udało mi się przejść na ostatni etap rekrutacji i nie mam zielonego pojęcia co zrobię, jeśli nagle okaże się, że zostałem wybrany jako najlepszy kandydat w obydwu procesach. Mam nadzieję, że do takiej sytuacji nie dojdzie i los sam wybierze ze mnie, bo w innym przypadku stanę przed bardzo trudnym wyborem.

Z jednej strony mam szansę zostać specjalistą ds. zakupów, specjalista ds. zakupów Łódź, zajmować się załatwianiem niezbędnych produktów dla fabryki, kontaktem z dostawcami i spotkaniami z klientami. W tej pracy zarabiałbym na początek 3,5 tysiąca złotych brutto plus prowizje, czyli całkiem niezłe pieniądze. Jedyną wadą tego stanowiska pracy jest szeroki zakres obowiązków i praca w stresie, której nie lubię.

Drugą możliwą opcją jest zatrudnienie jako account manager. Znowu będę miał możliwość zarobić sporo pieniędzy, bo za realizację planów sprzedażowych dostawał będę premię. Duże natężenie kontaktu z klientami to nie problem, jednak znów odstrasza mnie konieczność planowego realizowania planów, gonienia terminów i praca w warunkach stresowych.

Obydwa stanowiska pracy mają swoje wady i zalety, które moim zdaniem są dość porównywalne. Naprawdę nie wiem na jakim stanowisku lepiej bym się sprawdził i które bym wolał. Chciałbym, żeby to ktoś inny wybrał za mnie i nie dał mi żadnego wyboru.

Po znajomości

Chodzą słuchy, że nasz nowy specjalista ds. zakupów Kraków dostał pracę dzięki znajomościom z naszym prezesem. Asystentka prezesa podsłuchała rozmowę prezesa z jakimś mężczyzną, z której wynikało, że nasz prezes w zamian za jakąś tam przysługę ma zatrudnić syna tego mężczyzny w swojej firmie. Jakimś dziwnym cudem, niespełna tydzień po tej rozmowie z pracy został wyrzucony dawny specjalista ds. zakupów, a na jego miejsce pojawił się ktoś nowy. Sami rozumiecie, że taka sytuacja nie wygląda naturalnie, zwłaszcza, gdy nasza firma nie organizowała żadnej rekrutacji na stanowisko specjalisty.

34Do nowego specjalisty ds. zakupów, Oskara, wszyscy od początku podchodzili dość nieufnie i z lekko negatywnym nastawieniem. Skoro Oskar dostał pracę po znajomości, musi być kapusiem prezesa, przez co należy na niego uważać. Gdy we wspólnej kuchni nagle pojawia się specjalista ds. zakupów, wszelkie rozmowy cichną lub ich temat nagle zmieniany jest na coś mniej związanego z pracą zawodową. Nikt nie wypowiada się przy Oskarze w jakikolwiek negatywny sposób o prezesie i firmie, bo nikt nie chce stracić swojej posady. Trochę męczy nas to ciągłe ukrywanie się z opiniami i sprawdzanie, czy w zasięgu słuchu nie ma nowego ulubieńca prezesa, jednak póki nie okaże się, że Oskarowi można zaufać, taka sytuacja będzie musiała się utrzymywać. Nie wiecie jak ciężko pracuje się w takiej atmosferze!

Przyczyna niepowodzeń

Nigdy się nie spodziewałem, że moje podanie o pracę może zostać odrzucone z tak błahego powodu, jakim jest nieodpowiednie zdjęcie zamieszczone w życiorysie. Gdyby nie uprzejmość jakiejś pani odpowiedzialnej za selekcję kandydatów i segregację CV, pewnie nigdy nie dowiedziałbym się, że prawdopodobną przyczyną braku odpowiedzi ze strony pracodawców jest moje zdjęcie.

32Dwa tygodnie temu natrafiłem na ofertę pracy skierowaną do specjalisty ds. zakupów, specjalista ds. zakupów Bydgoszcz, i postanowiłem na nią odpowiedzieć. Wysłałem posiadane już CV oraz nieco zmieniony list motywacyjny i czekałem na jakikolwiek odzew. Podobnie jak w przypadku pozostałych ofert pracy, na które odpowiedziałem, przez długi czas nie dostałem żadnej odpowiedzi. Dopiero wczoraj, na moją skrzynkę przyszedł mail od jakiejś Tatiany, która uprzejmie poinformowała mnie, że moja kandydatura została odrzucona. W post scriptum do tej niemiłej wiadomości zawarła dodatkową informację na temat przyczyn odrzucenia mojej aplikacji. Pani Tatiana otwarcie napisała, że zamieszczając takiego rodzaju zdjęcie w swoich dokumentach aplikacyjnych, nie mogę liczyć na poważne rozważanie mojej kandydatury przez pracodawców. Zamieszczane zdjęcie powinno mieć rozmiar 3,5 x 4,5 cm i przypominać zdjęcie legitymacyjne. Nikt nie zaprosi na rozmowę kogoś, kto zamieścił swoje zdjęcie z jakiejś imprezy.

Zrobiło mi się trochę przykro, gdy to przeczytałem, bo uważałem, że na zdjęciu wstawionym w CV wyglądam szczególnie atrakcyjnie. Co z tego, że w tle są jakieś różowe pompony, a ja mam błysk w oczach wskazujący na lekkie upojenie alkoholowe.

Pesymistyczne nastroje

Gdy podjąłem decyzję o poszukiwaniach pracy na stanowisku specjalisty ds.  zakupów wiedziałem, że cały ten proces zajmie mi sporo czasu, jednak nie podejrzewałem, że w rok od rozpoczęcia poszukiwań nadal będę bezrobotnym, a mój nastrój przypominał będzie ten, z jakim codziennie rano budzi się człowiek muszący iść do znienawidzonej firmy. Codziennie rano otwieram zaspane jeszcze oczy i natychmiast uświadamiam sobie, że jestem największą ofiarą pod słońcem. Mam 32 lata, od roku jestem na bezrobociu, przy czym nie przysługują mi już żadne świadczenia, dawno przejadłem wszystkie swoje oszczędności i w związku z tym mieszkam z rodzicami, którzy mnie utrzymują. Sytuacja przekomiczna, zwłaszcza, że zawsze wydawało mi się, że kto jak kto, ale ja na pewno osiągnę wielki sukces zawodowy i w wieku 30 lat będę już jakimś prezesem. Prezesem może i jestem, tyle że mentalnie.

19Na początku poszukiwań pracy zajmowałem się wysyłaniem swoich ofert jedynie na ogłoszenia skierowane do specjalistów ds. zakupów, specjalista ds. zakupów Rzeszów. Gdy stało się jasne, że żaden pracodawca nie przyjmie mnie na tą posadę, rozpocząłem poszukiwania zatrudnienia w innych zawodach, co również nie przyniosło żadnych efektów. Byłem na kilkudziesięciu rozmowach kwalifikacyjnych, jednak rzadko kiedy udawało mi się przejść na jakiś dalszy etap rekrutacji. Jedna rozmowa i koniec – nie było dalszych zaproszeń, a ja coraz bardziej pogrążałem się w depresji i melancholii. Bardzo chciałbym mieć jakiegoś znajomego, który mógłby mi zapewnić pracę bez konieczności udziału w rekrutacji, jednak nikogo takiego nie znam.

Niepoważna rekrutacja

Proces rekrutacyjny, w którym aktualnie biorę udział ciągnie się niemiłosiernie i nie wiem kiedy będzie jego finisz. Początkowo zapewniano nas (czyli wszystkich kandydatów), że firmie zależy na jak najszybszym zatrudnieniu nowego specjalisty ds. zakupów, a okazuje się, że to „najszybsze” wcale nie jest takie szybkie, bo od dnia, w którym otrzymałam pierwszy telefon z zaproszeniem na pierwszy etap rozmów kwalifikacyjnych minęły już prawie dwa miesiące. Jakiej firmie organizacja rekrutacji zajmuje aż tyle czasu?

16Do tej pory wzięłam udział w dwóch etapach, przede mną jeszcze jeden – ostatni, na który zakwalifikowałam się ja i jeszcze cztery inne osoby. Z finałowej piątki prezes firmy ma wybrać najlepszego kandydata na stanowisko specjalisty, specjalista ds. zakupów Toruń. Ostatni etap miał się odbyć dwa dni temu, jednak rozmowy zostały przełożone z powodu nagłej choroby prezesa. Nie jest to pierwsza taka sytuacja w tym procesie rekrutacyjnym, bo już wcześniej spotkania były przekładane z różnych powodów. Raz członkowie komisji musieli wziąć udział w jakimś niespodziewanym wyjeździe, innym razem byli zajęci naprawą jakiegoś poważnego problemu w fabryce. Zastanawiałam się już nawet czy ten cały proces rekrutacyjny nie jest czasem zwykłą inscenizacją i oszustwem, jednak cały czas biorę udział w kolejnych etapach, bo boję się, że przez moje podejrzenia mogę stracić możliwość znalezienia zatrudnienia. Zobaczymy czy następne spotkanie, zaplanowane za trzy dni, dojdzie do skutku. Chcę już skończyć tę farsę i dowiedzieć się na czym stoję.