Latest Posts

Specjalista od siedmiu boleści

13Niedawno do naszego zespołu pracowników dołączył nowy specjalista ds. zakupów, który albo jest nieodpowiednią osobą na zajmowanym przez siebie stanowisku pracy, albo ma wielkiego pecha co do dotychczasowych przedsięwzięć i zakupów. Czego nasz nowy specjalista się nie dotknie, to natychmiast okazuje się być jakąś wielką tandetą lub źle podjętą decyzją. Ja sam nie brałem udziału w wyborze nowego specjalisty – zajął się tym dyrektor produkcji i specjalnie powołana do tego komisja rekrutacyjna. Szkoda, że mnie do niej nie powołano, bo jako długoletni kierownik ds. zakupów świetnie znam się na tym, co robię i na pewno potrafiłbym wybrać odpowiedniego podwładnego. A tak zostałem postawiony przed faktem dokonanym.

Nowy specjalista, specjalista ds. zakupów Chorzów, nie wydaje się być w ciemię bity, jednak jakimś cudem wszystko co do niego mówię, spływa po nim jak po kaczce a on i tak robi swoje. Jego decyzje niby są dobre, jednak nie do końca przemyślane i nie zawsze odpowiadające naszym warunkom produkcyjnym. Jak tak dalej pójdzie pewnie będę musiał donieść dyrektorowi o małej przydatności nowego specjalisty w naszym zakładzie pracy. Czasem wydaje mi się, że sam bym wszystko lepiej i szybciej zrobił niż mam liczyć na tego specjalistę. Po tylu nietrafionych inwestycjach i problemach boję się powierzać nowemu jakiekolwiek zadania, bo nie chcę kolejnego błędu. Na błędach cierpię ja, cierpi produkcja i cały zakład pracy. Nie możemy sobie pozwoli na zbyt częste pomyłki.

Ukrywam się

Do końca dnia pracy zostało mi jeszcze ponad dwie godziny, a ja najchętniej już teraz odbiłbym swoją kartę pracy i poszedł do domu. Dzisiejszy dzień mija mi wyjątkowo długo i ciągnie się jak flaki z olejem. Wszystkie zadania przewidziane na dzisiejsze osiem godzin udało mi się dość szybko zrealizować, przez co przez ostatnie dwie godziny chodzę z kąta kąt i udaję, że mam coś do zrobienia. Staram się unikać kierownika, który widząc mnie wypoczywającego mógłby zagonić mnie do jakiejś dodatkowej pracy, której nie mam zamiaru wykonywać. Obecnie zamknąłem się w męskiej toalecie i udaję, że mnie nie ma. W razie czego mam ze sobą telefon służbowy, który odezwie się w przypadku jakiejś nagłej sprawy, jednak póki co nikt się nie odzywa.

11Czas urozmaicam sobie przeglądaniem stron internetowych na prywatnym smartfonie i pisaniem tej wiadomości. Jeśli zauważycie jakiekolwiek błędy to bardzo przepraszam – nie jestem zbyt dobry w obsłudze telefonów dotykowych i często nie idzie mi tak, jak powinno.

Raczej nie uda mi się przesiedzieć do końca dnia w tej łazience i za jakiś czas będę ją musiał opuścić. Mam nadzieję, że wtedy nie okaże się nagle, że wyniknął jakiś problem i zamiast wyjść o czasie do domu, będę musiał zostać po godzinach w pracy i radzić sobie z nagłą trudnością, specjalista ds. zakupów Szczecin. Teraz nic nie robię, a potem musiałbym zostać po godzinach – takiej niesprawiedliwości losu chyba bym nie zniósł!

Kolega specjalista

Niedawno mój bliski znajomy, Maciek, rozpoczął pracę w charakterze specjalisty ds. zakupów. Przyznam, że wcześniej nie miałam zielonego pojęcia o tym, że istnieje posada związana z fachowym kupowaniem różnych rzeczy. Myślę, że jako prawdziwa kobieta byłabym świetną osobą na takim stanowisku pracy, o ile oczywiście zatrudniająca mnie branża była związana z odzieżą lub kosmetykami. W przypadku innych zakładów produkcyjnych, raczej nie sprawdziłabym się w roli specjalisty od zakupów.

9Maciek zatrudnił się jako specjalista w kaliskiej firmie z branży budowlanej, specjalista ds. zakupów Kalisz. Do wypełniania obowiązków specjalisty w budowlance należy znać się na materiałach i produktach wykorzystywanych w tej dziedzinie gospodarki, a wiedza nie może być jedynie powierzchowna, a głęboka i rozległa. Ja na pewno nie dałabym sobie rady na tym stanowisku, bo jedyne co potrafię zrobić to rozróżnić cegłę od pustaka. Na tym kończy się moja wiedza o budownictwie.

Maciek jest absolwentem studiów na kierunku inżynierii produkcji, dlatego na pewno świetnie poradzi sobie w nowej pracy. Na początku został skierowany na jakieś kursy doszkalające czy coś takiego – w końcu musi wiedzieć co jest produkowane w jego firmie i jakie artykuły są do produkcji potrzebne. Po zakończeniu kursu i zdaniu jakichś egzaminów Maciek będzie mógł sprawdzić swoją wiedzę i umiejętności w praktyce. Zawsze był zdolny i ambitny, dlatego na pewno sobie poradzi.

Ostatni dzień pracy

Wczorajszy dzień był chyba jednym z najprzyjemniejszych w całej mojej karierze zawodowej i to nie tylko dlatego, że był to ostatni dzień mojej pracy w ogóle. Mam już wystarczającą liczbę lat pracy, bym mógł odejść na wcześniejszą emeryturę, z czego chętnie skorzystałem. Na ostatnim zajmowanym przeze mnie stanowisku pracy, specjalista ds. zakupów Włocławek, przepracowałem blisko dziesięć lat – wystarczająco dużo, by znudzić się rozmowami z dostawcami i negocjowaniem warunków, i ustąpić komuś innemu, młodszemu od siebie.

7Wczorajszy dzień był bardzo przyjemny głównie dlatego, że moi współpracownicy w tajemnicy przed mną zorganizowali mi imprezę pożegnalną  z ciastkami, dobrą kawą i prezentem. Byłem szczerze wzruszony całą tą niespodzianką, bo w życiu nie spodziewałem się, że ktoś może zrobić dla mnie coś tak miłego. Organizacją przyjęcia zajęła się pani Zosia – kadrowa, z którą zawsze świetnie mi się rozmawiało i była moją bratnią duszą w tej firmie. Przyjęcie nie trwało zbyt długo, w końcu każdy miał własne obowiązki i zadania do zrealizowania, jednak poczułem, że wszyscy moi współpracownicy darzą mnie ogromną sympatią. Nawet prezes wpadł na chwilę na przyjęcie, poczęstował się ciastem i życzył mi spokojnej emerytury. Myślałem, że powie coś na robienie zbyt długich przerw w pracy, jednak ani słowem nie odezwał się na ten temat. Wiem, że będzie mi brakowało firmy i codziennych obowiązków, jednak z drugiej strony cieszę się czekającym mnie wypoczynkiem.

Wóz albo przewóz

Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że w mojej pracy specjalisty ds. zakupów muszę myśleć o wszystkim i czuwać nad wszystkimi elementami zakupów. Kierownik, który jest moim bezpośrednim przełożonym zupełnie nie przejmuje się swoją funkcją i wszystkie zadania zrzuca bezpośrednio na mnie. Ja haruję jak wół, a kierownik siedzi w swoim biurze i zbija bąki. Warto zauważyć, że za swoje nic nie robienie dostaje prawie dwa razy tyle co ja za moją ciężką pracę. Taka jest sprawiedliwość w mojej pracy!

6Obecnie jestem na etapie prowadzenia bardzo ważnych negocjacji z pewnym dostawcą i przydałaby mi się jakaś pomoc lub wsparcie, nawet mentalne, jednak za każdym razem gdy idę na rozmowę z kierownikiem, ten powtarza, że idzie mi świetnie, dlatego nie musi mi w niczym pomagać. Dopiero gdy coś idzie nie tak jak trzeba, kierownik budzi się do życia i zarzuca mi nieprawidłowe wypełnianie swoich obowiązków i niestosowanie się do jego zaleceń. Tyle, że tych zaleceń wcale nie dostałem. W rozmowach z prezesem kierownik zawsze opowiada o wszystkim tak, jakby on sam to zrobił, przez co powoli zaczynam nienawidzić swojego bezpośredniego przełożonego, specjalista ds. zakupów Tychy.

W najbliższym czasie mam zamiar iść do prezesa i powiedzieć jak sprawa wygląda. Mam wielu świadków, którzy potwierdzą, że to ja zajmuję się zakupami, a nie kierownik. Jeśli prezes nic z tym nie zrobi to odchodzę z pracy, już podjąłem decyzję.

Zakres obowiązków

5Gdy mój nowy szef wręczył mi do podpisania umowę o pracę, pierwsze na co spojrzałam to przewidziany na moim stanowisku zakres obowiązków. Chciałam pracować jako specjalista ds. zakupów, jednak nie chciałam, by pracodawca zrzucił na mnie jakieś dodatkowe obowiązki, niezupełnie związane z tym stanowiskiem pracy. Nie urodziłam się wczoraj i wiem, że bardzo często osoby zajmujące dane posady nie wypełniają jedynie zadań przypisanych do ich stanowisk, a zostają obarczone innymi obowiązkami, które jedynie przeszkadzają w prawidłowym pełnieniu swojej funkcji, specjalista ds. zakupów Rybnik. Na szczęście, po przejrzeniu całej umowy okazało się, że w moim zakresie obowiązków nie ma żadnych dodatkowych czy nie odpowiadających mi zadań. Na zakres moich obowiązków wliczają się:

  1. wspieranie procesu selekcji dostawców poprzez wyszukiwanie i tworzenie list potencjalnych dostawców, pozyskiwanie ofert, ich wycena, określanie poziomu jakości i analiza warunków finansowych dostawców,
  2. wspieranie relacji z wybranymi dostawcami poprzez negocjowanie warunków umowy, rejestrowanie informacji dot. dostawców, cen, warunków kontraktu oraz pozyskiwania systemów komputerowych, instruowanie co do zasad zakupów oraz wypełniania zamówień,
  3. prowadzenie działalności z zakresu redukcji kosztów, włączając w to renegocjacje z dostawcami (ceny, terminy dostaw, zmiany w wyglądzie produktów), zbieranie informacji dot. nowych potencjalnych dostawców i produktów,
  4. prowadzenie administracji dotyczącej zakupów poprzez kontrolowanie zobowiązań finansowych wobec dostawców, księgowanie i inwentaryzacja narzędzi przy fabrykach,
  5. konserwacja systemów komputerowych, modyfikacja lub dostosowanie ich funkcji do wymagań zawodu.

Nabór w firmie

Obecnie moja bielska firma prowadzi rekrutację na stanowisko specjalisty ds. zakupów, specjalista ds. zakupów Bielsko-Biała. Poprzedni specjalista dwa tygodnie temu zrezygnował z zajmowanej funkcji, ponieważ jak powiedział, otrzymał nową, lepszą propozycję pracy. Informując mnie o rezygnacji z zajmowanego stanowiska pracy pan Grzegorz patrzył na mnie w sposób świadczący o tym, że liczy na jakąś reakcję z mojej strony. Chyba oczekiwał, że podniosę mu pensję żeby nakłonić go do zostania, jednak obecnie mojej firmy nie stać na jakiekolwiek podwyżki dla personelu. Nie mogłem specjaliście zaproponować nawet złotówki więcej, dlatego zostałem bez pracownika.

4

Do tej pory na ogłoszenie o naborze na stanowisko specjalisty ds. zakupów napłynęło do nas ponad sto zgłoszeń. Zaczynam zastanawiać się czy czasem nie podałem zbyt niskich wymagań, jednak szefowa działu kadr zapewnia mnie, że taki odzew w związku z rekrutacją jest czymś zupełnie normalnym, bo w dzisiejszych czasach każdy łapie się wszelkich szans na zdobycie pracy. Pierwszy etap naboru – zbieranie CV i listów motywacyjnych ma zostać zamknięty za dwa dni. Po tym czasie nastąpi dokładna selekcja nadesłanych podań o pracę i wyłonienie dwudziestu osób, które zostaną zaproszone na rozmowy kwalifikacyjne.

Jak pomyślę o tym, że kolejny tydzień upłynie mi na ciągłych spotkaniach z kandydatami to odechciewa mi się tego całego procesu rekrutacyjnego. Niestety, jako prezes firmy muszę pokazać klasę i dać przykład innym pracownikom. Bez względu na to, czy chce mi się brać udział w tych spotkaniach czy nie, na każdym muszę się pojawić.

Domowy specjalista ds. zakupów

Mój mąż bardzo często z przekorą w głosie nazywa mnie swoim małym specjalistą ds. zakupów. Dokładnie orientuję się kim jest osoba zatrudniona na tym stanowisku, bo mój mąż w swojej firmie zatrudnia jednego takiego specjalistę, i w cale nie obrażam się za to porównanie. Prawda jest taka, że w naszym gospodarstwie domowym to ja właśnie pełnię funkcję takiego specjalisty od zakupów, specjalista ds. zakupów Dąbrowa Górnicza.

3Jak każda kobieta, zwłaszcza ta, która nie pracuje zawodowo tylko zajmuje się domem i dziećmi, to ja odpowiadam za zakup wszelkich niezbędnych produktów i artykułów. Jeśli chcę ugotować jakiś obiad, nie mam innego wyboru jak pójść do sklepu i kupić niezbędne składniki do stworzenia np. lasagne. Dodatkowo, jako wybitny specjalista ds. zakupów nie kupuję byle czego, decyduję się jedynie na te produkty, które są dobre jakościowo, a jednocześnie nie kosztują zbyt wiele.

Siedząc cały dzień w domu mam czas na wybranie się do kilku ulubionych punktów sprzedażowych i zakupienie w każdym z nich tych składników, które uważam za najlepsze. Jeśli akurat nie mam czasu na długie bieganie po sklepach, wtedy wybieram się do marketu, gdzie prawie wszystko mam pod ręką.

Oczywiście robienie zakupów spożywczych to jedno, a robienie zakupów ubraniowych to drugie. Skoro w tym pierwszym jestem bardzo dobra, to w tym drugim osiągnęłam już prawie mistrzostwo. Uwielbiam wyprzedaże i okazyjnie zakupione ubrania dobrej jakości!