14Wcale mi nie będzie tęskno do starego kierownika ds. zakupów, bo był to najmniej sympatyczny i najbardziej złośliwy człowiek jakiego dane mi było spotkać w całym swoim życiu. Już pierwszego dnia pracy jako specjalista od zakupów zrozumiałem, że współpraca z Teodorem to nie przelewki, a moje ciężkie położenie coraz bardziej dawało o sobie znać, gdy nowo poznani współpracownicy rzucali mi pełne współczucia spojrzenia, jakby wiedzieli co mnie czeka w pracy z Teodorem (przez najmniej życzliwych zwanego Odorem). Teodor może nie był złem w czystej postaci, ale regularnie starał mi się uprzykrzyć mi życie i sprawić, by praca w charakterze specjalisty była trudniejsza, specjalista ds. zakupów Koszalin. Czasami wprowadzał mnie w tak parszywy nastrój, że ostatkiem nerwów hamowałem się przed złapaniem tego starego pryka za wielki nochal i wybicie mu siłą z głowy durnych pomysłów na wprowadzenie złej atmosfery.

Na szczęście, w odpowiednim dla mnie momencie okazało się, że Odór odchodzi z zakładu pracy i przechodzi do jakiejś innej firmy. Dzień, w którym usłyszałem tą wiadomość był chyba najmilszym dniem w moim życiu, bo zrozumiałem, że dłużej nie będę musiał się użerać z nielubianym kierownikiem. Kiedy dodatkowo dowiedziałem się, że prawdopodobnie zostanę awansowany na jego miejsce, moja radość wzrosła trzykrotnie, a ja na dobre przestałem się martwić docinkami Teodora. Teraz to on może mnie w piętę pocałować – żadnymi przykrymi uwagami nie jest w stanie mnie wytrącić z równowagi czy osłabić moją radość.