Archiwum: zdrowie

Chore oskrzela

z46Tak parszywie jak dziś nie czułem się już od dłuższego czasu. Przez ostatnie dwa lata chwaliłem się, że prawie w ogóle nie choruję i jestem zdrowy jak ryba. Mogłem wychodzić w zimie ubrany tylko w sweter i nic mi nie było. Znajomi zazdrościli mi dużej odporności i zahartowania na niesprzyjające warunki atmosferyczne. Wszystko, co dobre szybko się niestety kończy. Wiedziałem, że prędzej lub później na pewno zachoruję, ale nie sądziłem, że choroba złapie mnie akurat wtedy, gdy w pracy będę miał bardzo dużo obowiązków.

Od paru dni czułem się parszywie, ale jeszcze miałem nadzieję, że wszystko się jakoś rozejdzie po kościach. Zapobiegawczo łykałem gripex i rutinoscorbin, ale nic to nie dało. Z każdym dniem czułem się coraz gorzej i zaczynałem wątpić w to, czy obejdzie się bez lekarza. Najgorszy był chyba ten kaszel, który męczył mnie nocami. Przez cały dzień było w miarę dobrze, ale jak tylko kładłem się do łóżka to od razu zaczynało rozrywać mi klatkę piersiową. W pracy chodziłem niewyspany i niezadowolony, specjalista ds. zakupów Ostrołęka.

Gdy w końcu wziąłem się na odwagę i poszedłem do lekarza okazało się, że dopadło mnie zapalenie oskrzeli. Od razu wysłany zostałem na wolne i dostałem mnóstwo lekarstw do przyjmowania, w tym antybiotyk. Gdybym wcześniej wybrał się do specjalisty może udałoby się zniszczyć chorobę w zarodku, ale przez moje odwlekanie infekcja rozszalała się w moim organizmie na dobre.

Można sobie popsuć wzrok

Dwa tygodnie temu w końcu dorobiłem się okularów, które po trzech miesiącach pracy w zawodzie specjalisty ds. zakupów stały się wręcz niezbędne. Może nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, ale prawda jest taka, że pracując jako specjalista niemal cały swój czas pracy spędzam za biurkiem, gdzie non stop wpatruję się w ekran monitora i tym samym psuję swój i tak już wysłużony wzrok. Cały czas przeglądam katalogi różnych firm, porównuję ceny określonych produktów i tworzę zestawienia, które mają mi pomóc w wybraniu danego dostawcy.

20

Jedynie od czasu do czasu opuszczam tarnowskie biuro, by wyjechać na miasto i spotkać się z jakimś kontrahentem, klientem lub z firmą, z którą mamy zamiar nawiązać współpracę. Siedząc osiem godzin w biurze bardzo często nie mogę się doczekać chwili, w której będę mógł wyjść z czterech ścian, wsiąść w samochód służbowy i pojechać na spotkanie. Takie zajęcie pozwala mi się choć na chwilę oderwać od nudnych działań przed komputerem i sprawić, że praca specjalisty jest mniej uciążliwa, specjalista ds. zakupów Tarnów.

W nieco gorszym nastroju jestem, gdy po spotkaniu z klientem wracam autem do firmy i mam w perspektywie kolejnych kilka godzin siedzenia przed monitorem i wklepywania danych do Excela. Do niedawna pod koniec dnia pracy bardzo bolały mnie oczy, jednak zakup okularów pozwolił mi się pozbyć tego problemu. Praca specjalisty stała się bardziej znośna, chociaż nadal nie do końca bardzo przyjemna.