Archiwum: zmęczenie

Statyczna zamiast dynamicznej

Gdy podejmowałam pracę w zawodzie specjalisty ds. zakupów Ełk miałam nadzieję, że moja praca będzie nieco bardziej mobilna, a mniej statyczna. Myślałam, że od czasu do czasu będę wyjeżdżała z misją odwiedzenia różnych producentów i sprawdzenia jakości oferowanych przez nich materiałów i półproduktów. Szczerze mówiąc – liczyłam na właśnie taki rodzaj pracy.

a46W rzeczywistości okazało się jednak, że praca znacznie odbiega od moich wyobrażeń, bo niemal cały czas, przez osiem godzin dziennie siedzę przed komputerem i wlepiam oczy w internetowe wersje poszczególnych katalogów produktów. Niektórzy producenci przysyłają nam również wersje papierowe wraz z cennikami, co jest miłą odmianą i odskocznią od komputera. Jestem przekonana, że od kiedy rozpoczęłam pracę w zawodzie specjalistki mój wzrok bardzo się popsuł, mimo, że zawsze używam okularów z antyrefleksem.

Jedyną zaletą mojego stanowiska pracy jest dość wysokie wynagrodzenie – najwyższe, jakie do tej pory miałam. To właśnie ono nadal trzyma mnie w tej firmie i odstrasza od kolejnych poszukiwań pracy. Z drugiej strony pracodawcy niezbyt przychylnie patrzą na kandydatów, którzy w CV mają zaznaczonych dużo miejsc pracy, ale w bardzo krótkich okresach czasu. Oznaczać to może, że po zatrudnieniu takiego pracownika ten dość szybko zrezygnuje z posady i na nowo trzeba będzie organizować rekrutację.

Wolniejszy dzień

s46Nie wiem jak to się stało, ale dzisiaj od samego rana bardzo szybko uporałem się z wszelkimi obowiązkami i teraz, chyba pierwszy raz od kilkunastu dni, mam chwilę czasu dla siebie i dla upragnionego odpoczynku. Zatrudniająca mnie firma jest przedsiębiorstwem bardzo nowoczesnym, opierającym się o duży dynamizm podejmowanych akcji i działań. Każdy pracownik musi być gotowy na nagłą zmianę planów i przekierowanie sposobu swojego myślenia na coś zupełnie innego. Przez większą część dnia pracy poświęcam się wertowaniu katalogów i wybieraniu odpowiednich produktów dla mojej firmy. Praca ta pochłania dużo czasu i energii, do tego jest żmudna i niewdzięczna. Mimo, że od kilkunastu miesięcy korzystamy z usług prawie tych samych dostawców, mój pracodawca wymaga ode mnie, bym co chwila sprawdzał nowe oferty innych producentów i kontrolował wszelkie zmiany. Wszystko po to, by jak najniższym kosztem postarać się o jak najlepsze półprodukty, specjalista ds. zakupów Zamość.

Wczoraj zakończyliśmy bardzo duży projekt i w związku z tym przez kolejnych kilka dni czeka mnie nieco zmniejszona intensywność pracy, z której ogromnie się cieszę. Takie codzienne wypruwanie sobie żył jest niedobre i dla mojego zdrowia psychicznego i fizycznego.

Dzisiaj też mam parę ważnych rzeczy do zrobienia, ale w porównaniu np. z dniem wczorajszym stanowią one naprawdę niewielkie i zabierające niewiele czasu zadania. Uporam się z nimi w ciągu dwóch, góra trzech godzinek. Przez resztę czasu będę wypoczywał.

Zmęczona

Od kontaktów telefonicznych, którym w znacznej części poświęcam się w swojej pracy specjalisty ds. zakupów, bardzo często boli mnie głowa i jestem rozdrażniona. Gdybyście przez wiele godzin dziennie siedzieli ze słuchawką telefoniczną przytwierdzoną na stałe do waszych głów, to też byście mieli dość klientów, dość dostawców, zakupów, warunków umów i wielu innych rzeczy.

40Od czasu do czasu nachodzi mnie taka myśl, żeby pewnego dnia celowo zepsuć telefon i udawać, że się nie wie o co chodzi. Dzięki takiemu zabiegowi miałabym przynajmniej trochę odpoczynku od ciągłych rozmów, a w mojej głowie szalałyby jedynie myśli moje, a nie tylko wypowiedzi obcych osób, specjalista ds. zakupów Ruda Śląska. Do tej pory nie zrealizowałam jeszcze swojego niecnego planu popsucia telefonu, bo nie wiem jak to zrobić tak, żeby nikt się nie zorientował, że maczałam w tym palce. Przecięcie kabla telefonicznego nie wchodzi w rachubę, podobnie jak rozgniecenie słuchawki telefonicznej obcasem. Uszkodzenie musiałoby być jakieś wewnętrzne – jakieś zwarcie styków lub coś podobnego. Raz próbowałam nalać do słuchawki trochę wody, jednak trochę się wystraszyłam możliwym porażeniem prądem i zanim przelałam pierwszą kroplę, odstawiłam dzbanek z wodą z powrotem na miejsce.

Na szczęcie wielkimi krokami zbliża się weekend, więc przynajmniej przez dwa dni odpocznę od telefonów i rozmów z klientami. Mam nadzieję, że nikt z mojej rodziny nie zadzwoni, żeby przekazać mi najświeższe ploteczki lub po prostu pogadać.