Archiwum: znajomi

Po znajomości

Chodzą słuchy, że nasz nowy specjalista ds. zakupów Kraków dostał pracę dzięki znajomościom z naszym prezesem. Asystentka prezesa podsłuchała rozmowę prezesa z jakimś mężczyzną, z której wynikało, że nasz prezes w zamian za jakąś tam przysługę ma zatrudnić syna tego mężczyzny w swojej firmie. Jakimś dziwnym cudem, niespełna tydzień po tej rozmowie z pracy został wyrzucony dawny specjalista ds. zakupów, a na jego miejsce pojawił się ktoś nowy. Sami rozumiecie, że taka sytuacja nie wygląda naturalnie, zwłaszcza, gdy nasza firma nie organizowała żadnej rekrutacji na stanowisko specjalisty.

34Do nowego specjalisty ds. zakupów, Oskara, wszyscy od początku podchodzili dość nieufnie i z lekko negatywnym nastawieniem. Skoro Oskar dostał pracę po znajomości, musi być kapusiem prezesa, przez co należy na niego uważać. Gdy we wspólnej kuchni nagle pojawia się specjalista ds. zakupów, wszelkie rozmowy cichną lub ich temat nagle zmieniany jest na coś mniej związanego z pracą zawodową. Nikt nie wypowiada się przy Oskarze w jakikolwiek negatywny sposób o prezesie i firmie, bo nikt nie chce stracić swojej posady. Trochę męczy nas to ciągłe ukrywanie się z opiniami i sprawdzanie, czy w zasięgu słuchu nie ma nowego ulubieńca prezesa, jednak póki nie okaże się, że Oskarowi można zaufać, taka sytuacja będzie musiała się utrzymywać. Nie wiecie jak ciężko pracuje się w takiej atmosferze!

Spotkanie po latach

Na ostatnim pikniku rodzinnym zorganizowanym w mojej dzielnicy Białegostoku, przez przypadek spotkałem się z moim kolegą, z którym chodziłem do jednej klasy szkoły podstawowej. Chociaż Artur nigdy nie należał do mojej grupki przyjaciół, to teraz, po latach dzielących nas od szkolnej ławy, nagle wydało mi się, że spotkany kolega był jednym z najsympatyczniejszych kolegów. On chyba miał do mnie podobne podejście, bo bez problemu dał się namówić na wspólne piwo i powspominanie dawnych czasów. Kupiliśmy po jakimś rozwodnionym piwie z kija i zasiedliśmy przy niewielkim stoliku.

Naszą rozmowę rozpoczęliśmy tradycyjnym wypytywaniem się co u kogo słychać, co robimy, czym się zajmujemy i jak potoczyło się nasze życie. Okazało się, że Artur od czterech lat pracuje jako specjalista ds. zakupów Białystok i to w firmie, w której ja swego czasu odbywałem staż jako programista. Wychodzi na to, że świat jest naprawdę mały.

31Mimo, że moje programistyczne zadania nie pokrywały się z obowiązkami Artura, to i tak mieliśmy wiele wspólnych tematów do rozmowy. Okazało się, że od czasu mojego stażu firma przeszła bardzo dużą restrukturyzację, połowa pracowników została wymieniona na młodszych i lepszych, a prezes i jego zarząd cały czas dążą do zwiększenia efektywności pracy.

Cieszę się, że po latach miałem możliwość spotkać się z Arturem i odświeżyć starą znajomość. Obiecaliśmy sobie, że za jakiś czas postaramy się zorganizować jakieś spotkanie klasowe, żeby odnowić dawne więzi. Mam nadzieję, że nasz plan się powiedzie.

Nowa miłość koleżanki

Maja, która jest moją najlepsza przyjaciółką od przeszło dwunastu lat, wyznała mi ostatnio, że na jednej z imprez poznała jakiegoś bardzo przystojnego chłopaka, który od razu wpadł jej w oko. Łukasz, bo tak ma na imię jej obecny obiekt zainteresowania, skończył niedawno studia magisterskie i teraz pracuje jako specjalista ds. zakupów w pewnym lublińskim przedsiębiorstwie. Nie wiem czym zajmuje się taki specjalista ds. zakupów Lublin, jednak na pewno jest to bardzo dochodowe zajęcie, bo Łukasz co chwila zaprasza Majkę na jakieś romantyczne kolacje, wyjazdy i kupuje jej wiele drogich prezentów. Skoro na to ma, to musi nieźle zarabiać.

29Majka od dwóch tygodni chodzi jak na skrzydłach. Jest uśmiechnięta, zrelaksowana i zakochana, co widać na pierwszy rzut oka. Gdy ostatnio odwiedziła mnie w moim domu, mama zapytała co się jej stało, że nagle stała się taka szczęśliwa. Do niedawna Maja uchodziła raczej za osobę zamkniętą w sobie i spokojną, a tu nagle zaczęła opowiadać o wszystkim i o niczym z zapałem godnym najlepszego kabareciarza.

Ja jestem trochę sceptycznie nastawiona do jej związku z dużo starszym facetem, jednak przyjaciółka nie widzi żadnego problemu w posiadaniu takiego dojrzałego chłopaka. My jesteśmy jeszcze przed maturą, niedawno obchodziłyśmy nasze osiemnaste urodziny, a Łukasz to już dorosły mężczyzna po studiach. Boję się, że przyjaciółka nagle przestanie się przejmować szkołą i przez tą wielką miłość odsunie na bok swoje marzenia o studiach psychologicznych.

Nowi znajomi

Aby jakoś urozmaicić sobie smutne, jesienne wieczory razem z żoną zapisaliśmy się do radomskiego chóru kościelnego. Od zawsze muzyka stanowiła bardzo ważny element w naszym życiu, dlatego postanowiliśmy połączyć pasję z czymś pożytecznym i zacząć uczęszczać na próby. Chór jest dość duży, bo razem z nami składa się z trzydziestu osób. Ja zasiliłem grupę tenorów, a moja żona altów. Dzięki cotygodniowym spotkaniom w kościele na próbach poznaliśmy wiele ciekawych osób, które na pewno za jakiś czas staną się naszymi bliskimi znajomymi, z którymi warto będzie się spotykać nawet poza próbami.

15Okazało się nawet, że jeden z basów wykonuje ten sam zawód, co ja, czyli jest specjalistą ds. zakupów w jakimś radomskim zakładzie produkcyjnym, specjalista ds. zakupów Radom. Na razie nie dowiedziałem się jeszcze gdzie dokładnie Jurek pracuje, ale na pewno za jakiś czas się dowiem. Fajnie by było mieć wśród swoich znajomych kogoś, kto robi to samo co ja. Póki co otaczamy się głównie znajomymi mojej żony, która studiowała w Radomiu filologię angielską. Przeciętnie raz na dwa tygodnie spotykamy się z jakimiś innymi filologami i cały wieczór upływa na rozmowach o uczniach, o anglojęzycznych klientach i innych tego typu sprawach. Ja nie mam z kim porozmawiać o tym, co robię. Mój najbliższy kolega Daniel jest informatykiem i o jego pracy wiem tyle tylko, że on tworzy to, co kupuję dla swojej firmy. Chyba namówię żonę, żebyśmy w jakąś sobotę zaprosili Jurka i jego partnerkę do siebie.