Woda to mój największy przyjaciel, bez którego nie wyobrażam sobie życia. Każdego dnia czy to w pracy czy w domu towarzyszy mi butelka mojej ulubionej wody źródlanej. Bez niej nie ruszam się nigdzie, a gdy przez przypadek zapomnę jej zabrać – wstępuję do najbliższego sklepu i uzupełniam zapasy.

p46Nie zawsze byłem wielkim fanem picia wody. Gdy zaczynałem pracę w charakterze specjalisty ds. zakupów moim ulubionym napojem była cola, którą piłem hektolitrami. Nie mogłem wyobrazić sobie bez niej życia, specjalista ds. zakupów Siedlce. Później przyszły problemy z nerkami i pęcherzem i lekarz zabronił mi pić coca-coli. Kazał przerzucić się na wodę i to najlepiej niegazowaną.

Pierwsze tygodnie z butelką wody w ręce były ciężkie. Woda mi nie smakowała – nie miała smaku i za mało mnie orzeźwiała. W myślach cały czas miałem cudowny smak coli i wspaniałe uczucie rozlewania się tego napoju po moim żołądku. Po dwóch tygodniach picia wody nagle stwierdziłem, że jej smak wcale nie jest taki zły, a gdy już się w niego „wsmakować” to jest całkiem dobry. Każdego dnia piłem coraz więcej wody i czułem się po niej wyjątkowo dobrze. Mój nawodniony organizm miał mnóstwo energii do pracy i podejmowania nowych wyzwań. To dlatego tak lubię wodę – woda to dla mnie źródło życia!